Profil użytkownika Cherry

Na blogu użytkownika

Postanowiłam jeść wszystko (przez duże W) i regularnie ćwiczyć. 

Rygorystyczna dieta + mordercze ćwiczenia w moim przypadku przyniosły bardzo szybko efekty, ale też źle wpłynęły na moją psychikę. Ciągle myślałam o jedzeniu i przy chwili słabości nadrobiłam wszystko w parę dni.. 

Oczywiście kieruję się zdrowym rozsądkiem, ale zauważyłam, że kiedy te "zakazane owoce" przestały być zakazane to już mnie tak do nich nie ciągnie. 

Treningi sprawiają mi...

Tłusty czwartek bez poczucia winy. Coś pięknego. 

 

Przekonałam się, że wyrzucenie z diety "zakazanych owoców" jest chyba najbardziej racjonalnym sposobem odżywiania. Nie czuję się już pod moją własną presją. Po rozmowie z lekarką wprowadziłam więcej błonnika do diety. Zdam relacje odnośnie tego jak wpłynęło to na moje ciało. chudnę/tyję(oby nie) i w jakim tempie. Teraz moja dieta jest dużo bardziej urozmaicona, co powinno wpłynąć pozytywnie na organizm. Przede mną jeszcze trening. :) 

 

Już wiem gdzie popełniłam błąd. A raczej tak mi się wydaje..

Przez 2 pierwsze tygodnie odmawiałam sobie wszystkiego, wręcz przesadnie. Jak już się na coś skusiłam to ciężko mi było oprzeć się pokusie na kolejne niezgodne z moją dietą przysmaki, bo w sumie i tak już dzień stracony.. I poleciało. Poczucie winy i skąd ja to znam. Poza tym odbiło się to wszystko na moim metaboliźmie, który przez to wszystko bardzo zwolnił. Najwidoczniej takie restrykcyjne diety nie są dla takiego...